• Wpisów:41
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 14:11
  • Licznik odwiedzin:1 385 / 1702 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej!
Jeśli coś się doda - to fajnie. Pisałam już coś dwa razy i ani razu mi się to nie dodało. Jestem już wkurzona! Ponownie. Dlatego postanawiam, że tutaj będę dodawać jedynie jakieś znikome wpisy i nie liczcie na to, że będą one częściej niż co dwa dni. Nie będzie mi się chciało tracić nerwów na to, jeśli się nie doda. Dlatego, po raz, chyba, trzeci - BYE!!!
Jak chcecie coś tam o mnie wiedzieć to wchodźcie na blogspota.
Narka...
/AnAvengingAngel
 

 
Ohajo!
Dzisiaj na początek - o anime. Konkretnie o Uta No Prince-sama. Hihi - I love it. Jeden odcinek, a tyle zrobił! Zakochałam się w: openingu, głównej bohaterce, no i zespole.
Dzisiaj na wf-ie koleżanka z klasy uderzyła jakoś piłkę i ona poleciała we mnie. Dostałam w palec i do pielęgniarki iść musiałam. No i w domu - własnoręcznie - musiałam sobie nowy opatrunek robić. Trochę gorzej wyszedł, ale aż tak nie jest źle.
Pokochałam Black Veil Brides! Hm... zwłaszcza Andy'iego. Właśnie zabieram się za ściąganie ich muzy (przy okazji też Nightcore będzie. A że jestem uzależniona od widoku Andy'iego to muszę pościągać jego zdjęcia. Zaraz to zrobię.
Na czytniku - aktualnie - mam 148 piosenek. Uważam to za niezły wynik, chociaż dziś wieczorem będzie o wiele więcej.
Dobra, zaraz - po ściągnięciu - idę się pakować na majówkę, więc za bardzo czasu już nie mam.
Udanej majówki ;D
Pozdrowienia ode mnie
/AnAavengingAngel
 

 
No hej!
Jednak zabrałam się za opowiadanie i mam już prolog! Tak, tak, bić mi brawa!
Tytuł to: "Magia czarnych piór". Ładny, nie? W sumie tylko trochę związany z fabułą. Aj tam! Sami osądzicie.
------------------
"Magia czarnych piór" - Prolog
------------------
Stała w bezpiecznej odległości od Niego, aby nikt jej nie zauważył. Tak pragnęła, jeszcze raz zobaczyć Go przed tą Jego rzekomą śmiercią, która ukazała jej się we śnie. Nie mogła zapomnieć tego okropnego strachu, który nią zawładnął, jak patrzyła na swojego ukochanego, gdy tak stał na brzegu zamarzniętego jeziora, na którym i ona teraz stała.
W przepowiedni On patrzył na zakapturzone postacie, którym z pleców wyrastały postrzępione skrzydła.
Teraz to ona widziała Jego w środku kręgu, utworzonego przez te tajemnicze stwory, które jakby stojąc na swoim podwórku, odmawiały jakąś demoniczną modlitwę, wznosząc obie ręce, zakończone szponami, ku czystemu, nocnemu niebu.
Wydawało się, że z ich palców płyną ku górze iskry, lecz tak naprawdę była to Dobra Energia jej ukochanego, siłą od Niego wyzyskiwana.
Stwory te wysysając z istot żywych Dobrą Energię, wysyłały ją do swej siedziby, królestwa, a konkretnie do swego władcy, Naraona, w celu zebrania odpowiedniej ilości Energii do zniszczenia ich wroga, Estesa.
W pewnym momencie jej ukochany już nie wytrzymał.
Opadł na swe już i tak posiniaczone i obolałe kolana. Z ran na jego plecach zaczęła wypływać krew.
Nie, to nie była krew, a przynajmniej nie taka, jaka płynie w żyłach każdego człowieka.
Ludzka jest czerwona, zaś ta była złoto-brązowa.
Dziewczyna się bardzo zdziwiła. Wiedziała, że jej ukochany nie jest w pełni człowiekiem - przez przypadek kiedyś jej to wyznał - ale nie wspominał, a i ona nie podejrzewała, że jego krew będzie innego koloru niż czerwonego.
Po zdziwieniu nastąpił strach o ukochanego. Czemu jest raniony i cierpi, choć zapewniał ją, że to tylko formalności, że nic mu nie będzie?
Teraz nie potrafiła odpowiedzieć na to pytanie.
Nagle, z miejsca gdzie stał On, błysnął słup bardzo jasnego, złotego światła. Gdy błysk zniknął, znikł również chłopak.
Pozostały po nim tylko czarne - na kształt i wygląd ptasich - pióra. Zasiewały całą powierzchnię lodu, tam gdzie stały niesamowite postacie w długich, obszernych szatach.
Dziewczyna wiedziała już, że prawdopodobnie nie odzyska już swego ukochanego.
------------------
No i jak? Podoba się? Ślęczałam nad tym ze 2 godziny i jeszcze te trzy korekty zajęły mi z pół godziny, więc nie powinno być błędów, ale jeśli jakieś znajdziecie - piszcie w komentarzach.
Napiszcie też, czy jest sens pisania ciągu tego. W ogóle napiszcie, czy Wam się podobało, w sumie o to mi chodzi.
Za każdy komentarz dziękuję.
Do zobaczenia ;D
/AnAvengingAngel
 

 
Hejka!
Czemu ten licznik nadal nie działa?!
---------------------
Obejrzałam dziś (wcześnie dziś wstałam) parę odcinków programu Matura To Bzdura. Normalnie uśmiałam się. "-Kto napisał Baśni Braci Grimm? - Andersen?". Ludzie naprawdę są głupi. I te komentarze ich (prowadzących). Prawie z krzesła się zwaliłam. Obejrzyjcie "Sport", "Zdrowe odżywianie", "Znani Polacy" i "Baśnie i bajki".
Muszę zrobić podsumowanie kwietnia, bo na majówce neta nie będę miała (I cry).
Wczoraj wieczorem odłożyłam już Wiedźmina i przeczytałam trochę Martwi wszyscy razem Charlaine Harris. Jest to siódma część z serii o Sookie Stackhouse. Kocham tą serię, nie porzucę jej, ale nie będę jej miała na własność. A dodatkowo w moich bibliotekach to jest tak, że w jednej jest to 6, a w drugiej do 5. I jak ja mam czytać papierowe wersje? Nijak! O, przypomniało mi się, że miałam sobie zgrać na czytnika (dostałam na święta - *le szpan) Mechaniczną księżniczke, no i jakąś muzykę. No i teraz ściągaj 24 rozdziały + prolog + epilog. Zajebiszczo.
I jeszcze muszę skończyć odcinek Angel Beats. Ile się tego nazbierało. I muszę przeczytać lekturę, i zrobić lekcje, i... no, to chyba tyle. Niby mało, ale to pozory.
O nie! Nie zaczęłam jeszcze opowiadania, przepraszam Was te trzy, cztery osoby. Przepraszam, znowu się nad sobą użalam.
Wczoraj w chwili desperacji, napisałam takie nie wiem w sumie co. List, pożegnanie, opowiadanie, wiersz? No, ale coś. I to coś raczej się tu nie znajdzie, bo to totalne jakieś dziwne coś. Przerazicie się i chyba weźmiecie to na poważnie, ale to na poważnie nie było. To była po prostu taka chwila desperacji, smutku i rozpaczy.
Osoby, które to czytają z nudów: napiszcie w komentarzu, czy jest sens, żebym pisała jakieś opowiadanie? Chyba jest, ale ja nie mogę go znaleźć. Wieczorem może coś zacznę, może nie, zobaczy się.
Dzisiaj na tyle, poganiają mnie.
Do zobaczenia, Przyziemni!
/AnAvengingAngel
  • awatar Ayoma: Licznik nawala już od kilku miesięcy i wszystkim stoi w miejscu ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dobry... wieczór, ludzie!
Dzisiaj podjęłam się zadania nauki rysowania Hatsune Miku. Dobra, zejdzie mi się z tym. Niezłe se zadanie wymyśliłam. Ja to mam kreatywność.
Cały czas czytam Krew elfów (pierwszy tom Wiedźmina) i coraz bardziej mi się podoba. Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ... no cóż - to klasyk polskiej fantastyki... no i seria napatoczyła się na mnie w bibliotece. Na początku wydała mi się ta książka nudna. Ględzenie o niczym. Później postać Triss i... nie odciągniecie mnie od tej książki! I te jej rozmowy z Wiedźminami. Normalnie wytrzymać ze śmiechu nie można. Tak że - polecam.
Moje rysowanie oczu postaci z mangi i anime, ogranicza się do tego, że w kółko powtarzam to, co nauczyła mnie rysować moja przyjaciółka. Więc tylko oko umiem. Oko, nie oczy. Jeszcze muszę nauczyć się je łączyć.
Dałam se piorytet: "Przeczytaj najpierw Doriana Graya ("Portret Doriana Graya" - Oscar Wilde)", no i tak się go nie trzymam, bo czytam Wiedźmina.
Żuję gumę, która od 2 godzin nie ma smaku, a mnie się nie chce jej wyrzucić.
No i co z tym moim opowiadaniem? Nic, ale może na majówce znajdę czas, żeby zacząć go pisać. Może, ale górę wezmą książki, jak zwykle.
Recenzje? Też w miejscu. Zabieram się i zabieram. I mi nie wychodzi. Cały czas użalam się nad sobą, że czasu nie mam, bo to prawda, ale może jednak leń bierze górę? Nie wiem.
Chyba już będę kończyć. Nie mam pomysłu na pisanie jeszcze czegoś. Ni c nie obiecuję, że pojawią się recenzje i opowiadania. Poza tym, to też zależy od Was, czy ktoś się pofatyguje i będzie tu zaglądał, komentował, obserwował. I znowu użalanie...
Dziś na tyle
Na razie!
/AnAvengingAngel
 

 
Heja!
Mówiąc szczerze - tak mnie korci, żeby rozpisać się tu, tylko że z kompa, co o tej godzinie jest niemożliwe.
No to może krótko?
Obejrzałam jeden odcinek Kurosha i jeden Angel Beats. Wgl nie mam czasu. Byłam dziś na treningu i jestem padnięta. Obejrzałam dziś Iron Mana 2. Wow - to chyba jedno określenie.które idealnie pasuje do opisu tego filmu. To chyba taki wstęp do Avengers. No ale cóż - nie zdradzam już fabuły, sami obejrzyjcie, bo warto. Olga nauczyła mnie rysować oczy postaci z anime i mangi. Dowiedziałam się również, kto to jest Hatsune Miku, Luka i ogólnie Vocaloid. Coraz bardziej wkurza mnie taka jedna dziewczyna z mojej klasy. Że ona zaczęła rysować Hatsune Miku?! Ona w ogóle wie, kto to jest? Dobra, do dzisiaj ja też nie wiedziałam, ale raczej nie rysowałabym postaci, której nie znam, i rysuję tylko dla szpanu, bo moje koleżanki też to rysują. Opracowałyśmy z Olgą i Werą szyfr, przez który Wera przeszła dziś ze trzy załamania nerwowe. No, ale cóż - trzeba sobie jakoś radzić. Trudno idzie mi z Wiedźminem, ale to tylko ze względu na brak czasu. Tak to bym czytała albo oglądała Kurosha, albo Angel Beats, albo Vampire Knight. W końcu muszę się zabrać za lekturę. Dzisiaj mieliśmy mieć z niej sprawdzian, więc nie miałam po co czytać, ale że prawdopodobnie będzie on w poniedziałek - przeczytam to. Mam tyle wypożyczonych książek i te recenzji do napisania. Nie mam wgl czasu. Znowu Wam się użalam, ale stwierdzam tylko fakt - czasu nie mam. Wypadało by chyba skończyć, ale miałam natchnienie. Oby przy pisaniu recenzji też mi go nie zabrakło.
Do zobaczenia!
/AnAvengingAngel
 

 
Dobry, kochani (dwie osoby - tak, *desperacja*)!
Piszę tego bloga, zastanawiając się - "Dla kogo?". Licznik odwiedzin na blogu na pingerze - forever alone.
Mam beznadziejne oceny, a muszę się dostać do gimnazjum, które sobie 'zażyczyłam'.
Nie mogę się zabrać i napisać recenzje książek, które ostatnio przeczytałam. Się ich nazbierało, więc siądę i napiszę przynajmniej moją opinię. Co wy - dwie osoby - myślicie na ten temat?
No to - czekam na wenę!
Dzisiaj ta piosenka, ponieważ dziś pierwszy raz ją przesłuchałam i nw czy ją jeszcze słuchać, czy uznać za nudną. Wszyscy się nią 'jarają', a ja nawet tytyłu nie znam!
-------------------
Może jakiś obrazek? Cytat?

"Anioły są w każdym z nas, lecz u niektórych upadły na drodze do Nieba"
Niestety, nie wiem, czyje to
TO dzisiaj chyba na tyle.
Na razie!
/AnAvengingAngel
  • awatar ♥.zαкσ¢нαиαα.♥.: ten cytat bardzo mi się podoba, i ogólnie blog masz fajny:) Zapraszam Cię do mnie! Wbij KONIECZNIE ! :) *SKOMENTUJ!, daj LUBIĘ TO!obserwuj jeśli Ci się spodoba! :)*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam, ponownie!
Mimo, że zawiesiłam gościa (tak, chodzi mi o tego bloga), postanowiłam, że jeśli mnie szlag nie trafi i wpisy będą się gładko dodawać - to dłużej tu zabaluję. Co z mojego życia? Wznowiłam oglądanie Vampire Knight, ale za dyżych postępów nie widać
Co do książek? Wspominałam, że kocham czytać? Chyba tak... Już w kwietniu przeczytałam parę książek. W sumie to dokładnie nie wiem, bo jeszcze nie liczyłam, ale niedługo koniec tego miesiąca, więc będzie podsumowanie. Ostatnią skończyłam w niedzielę. Dzisiaj prawdopodobnie też kolejną skończę. Jeśli ten wpis się doda, to chciałabym powiedzieć, że jestem już na pingera wkurzona (a nawet gorzej), że licznik nie działa. Jak każdy bloger, chcę reklamować swój (w moim przypadku - swoje) blogi. Więc jeśli mieli byście ochotę - wstąpcie na przynajmniej jeden z nich ;D
- jaiksiazki8.blogspot.com
- trochehitowtrochemitow.blogspot.com
- prochem-i-cieniem-pisane.blogspot.com
A i jeszcze dodam, że mam zamiar dokończyć Kuros**tsuji, co także mi nie idzie - nie mam na to wszystko czasu
Może jakiś cytat? "Prochem i cieniem jesteśmy" - Horacy.
Byłam dziś w bibliotece - wypożyczyłam jedną książkę. Jest nią "Crescendo" Becci Fitzpatrick. Pierwszą część dostałam na urodziny. A! Pierwszą częścią jest "Szeptem". Pewnie ten tytuł więcej Wam mówi. Bardzo polecam tę książkę, mimo że jeszcze jej nie skończyłam
Jeszcze dodam piosenkę, którą wielbię.
I obrazek, o który mój ojciec się pieklił!!!
 

 
Mam dosyć pingera! Pod tym adresem będzie kontynuacja tego bloga.
Miło, że byliście. Do widzenia!
http://prochem-i-cieniem-pisane.blogspot.com/
 

 
Siema!
Bardzo przepraszam - długo mnie nie było (2 dni - ale dłuuugo!). Niestety - czasu mało. Bardzo chciałabym znaleźć trochę czasu na zaczęcie pisania recenzji "Upadłych" i "Bez litości" i napisania opowiadania (nowego, bo to pierwsze nie za bardzo mi wyszło ). Tak że - dzisiaj tak tylko się upominam, że jestem i, że nie mam czasu na rzeczy, które chciałabym robić, a nie mogę!
No, ale! Dzisiaj byłam w Lesie Młocińskim! Ale świetna wycieczka. Na ścieżce, którą szliśmy (ja, moi rodzice i dwóch braci) było takie coś - nw jak to nazwać... "Ścieżka zdrowia"? Chyba jakoś tak może być. No i na tej ścieżce były takie drabinki, na których się można było podciągać! Udało mi się całe przejść! Ale ze mnie hardcor!
Dobra, brat się piekli!
Na razie!
/AnAvengingAngel
 

 
Dobry wieczór!
Jak Wam minął dzień? U mnie bdb! W szkole - miałam 2 zastępstwa i na jednej lekcji byliśmy zwolnieni! A później poszłam do @Chocolett ;D
Twój brat jest lekko... drażniący? Chyba można to tak ująć
Skończyłam "Bez litości"! Jezu, takiego zakończenia się naprawdę nie spodziewałam. Myślałam w ogóle o kim innym. To było dla mnie wielkie zaskoczenie.
Postaram się - choć nie obiecuję - że jutro pojawi się jej recenzja.
Trzymajcie kciuki!
Tak mi się nie chcę dodać tego prologu. Chciałabym usłyszeć opinie, ale to chyba bez sensu, ponieważ moimi 'gośćmi' są jedynie me przyjaciółki!
Wera i Olga. Dobrze wiecie, jakie to jest pragnienie, mieć osoby, które cię obserwują albo nawet komentują. Naprawdę zachęcam...
Ale chyba mam sposób Ciekawe, czy się sprawdzi *.*
Mam nadzieję
No to chyba było by na tyle
Na razie, ludzie!
/AnAvengingAngel
 

 
Siemka!
Powie mi może ktoś, czemu poprzedni wpis, nad którym się męczyłam, nie chce się dodać?!
W ogóle to gówno mi się nie ładuje! Przepraszam za słownictwo, ale jestem już wkurzona!
Na razie!
/AnAvengingAngel
 

 
No siemka, słoneczka!
Więc kolejna porcyjka muzyczki, która mnie uwiodła ;D
- Hurts - Blind
- The Neighbourhood - Let It Go
- OCN - The First Cut
- Maanam - Boskie Buenos
- System of a down - Aerials
O, Jezu! Już tak późno?! Przepraszam! No to macie już to!
Siema
/AnAvengingAngel
 

 
Siemka, groszki!
Tak jak wcześniej wspominałam, będę dodawać również wiersze mojego kolegi (nie moje, żeby nie było) i bardzo bym prosiła, abyście to Wy pisali ocenę (1-10) i mniej-więcej jak Wam się podoba...
Oto pierwszy:
"Dwa światy"

Ach… rosną liście trawy naszej,
gdzieś leci miniatureczka
czerwieniutkiej, jak serce,
myszki w siedem kropek
czarnych-bordo….
Ach… tu bocian biały, jak puch zimowy,
leci od gniazda do gniazda,
a gdzieś tu szary z marchewką
w pysku kica i skacze,
a tutaj ćwierkaczek mały
śpiewa sobie, nuci pieśń
weselną dla biedronki i dla świerszcza…

A za oknem świata,
drzewostany drzewostany wiążą w kajdany.
Wilk trawi sowę,
lis wyciska owcę.
Nikt nie spojrzy do tego świata,
nikt nie zainteresuje się tym światem!

Mam nadzieję, że jakoś znajdziecie czas i pofatygujecie się, żeby napisać Waszą opinie na jego temat (wiersza).
Au revoir!
  • awatar Täysi๘: Nawet wiem jakiego k o l e g i. Nie no, nabijam się. Ocena: 8
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bonjour, śmiertelnicy!
Pisałam, że wczoraj dodam muzykę, ale rodzina wtargnęła do domu i - d**a. Nie udało się dodać. Dlatego dzisiaj, tytuły piosenek, które ostatnio mnie napadły:
- Goerge Harrison - Got My Mind Set On You
- Maroon 5 - She Will Be Loved
- The Lumineers - No Hey
- Marina And The Diamonds - Bubblegum Bitch
- Bastille - Pompeii
To na razie byłoby tyle, ale jeszcze dużo w zanadrzu!
Do zobaczenia, Mugole!
 

 
No dzień dobry, kochani!
Wczoraj (wreszcie ;D) udało mi się dodać recenzje.
Ile ja dni zwlekałam, żeby ją dodać... Cały czas mnie odrywali od komputera, a to nie siadałam w ogóle do kompa. Cóż, takie życie. Trzeba żyć dalej!
Dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować duuużą ilość muzyki i garstkę cytatów.
Również wczoraj naszło mnie natchnienie, to zaczęłam pisać opowiadanie! Tak śmiertelnicy! Radujcie się, ten blog będzie ciekawszy!
No, ale w sumie to już wcześniej, na samym początku, powinnam zacząć pisać to opowiadanie, no ale dopiero teraz wena mnie naszła
No dobra, to takie OGŁOSZENIA:
1. Od dzisiaj - muzyka,będzie podawana w taki sposób, że będę pisać autora i tytuł, i to będzie hiperłącze do teledysku (znaczy jeśli uda mi się coś takiego zrobić, bo jeszcze nie próbowałam)
2. Postaram się dodawać tu opowiadanie pod postacią rozdziałów
3. Również codziennie będę dodawała jeden wiersz mojego kolegi, abyście to Wy go ocenili i powiedzieli, czy Wam się spodobało
4. To opowiadanie również będzie się pojawiało na innym blogu, tylko że z blogspota
Ogarnęliście?
No to idę kombinować z tym hiperłączem ;D
Do zobaczenia, ludzie!
/AnAvengingAngel
PS Prawdopodobnie przez następne parę tygodni będziecie nazywani 'śmiertelnikami', because... tak mi się podoba!!! I to jedno z moich ulubionych nazw Ale również 'Przyziemny' i 'Mugol'
Tak, to jest z 'Harrego Pottera' i 'Darów Anioła'
To jeszcze raz - na razie!
  • awatar An Avenging Angel: No dobra, nie umiem robić tych hiperłączy, więc po prostu będę pisać autorów i tytuły, ponieważ będzie ich duuużoo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Książka trzymająca w napięciu. Dzięki swojej oryginalności - jest to thriller paranormalny - książka nie pozwala czytelnikowi się od siebie oderwać; łączy go z bohaterami.
Powieść została napisana w sposób prosty, ale zmuszający do myślenia. Po paru rozdziałach tej książki czytelnikowi wydaje się, że bohaterów i miejsce akcji zna na wylot i wszystko może o nich powiedzieć. W rzeczywistości tak nie jest! Autorzy w swoim dziele zawarli fakty z przeszłości każdego z bohaterów, ale dopiero pod koniec książki czytelnik dowiaduje się tej właściwej prawdy o nich.
W książce zostały zawarte sceny i informacje, które czytelnik musi "przetrawić", aby dobrze zrozumieć ich głęboko ukryty sens. Musi się chwilę nad nimi zastanowić.
Dom, do którego czwórka bohaterów trafia, jest uosobieniem zła i strachu mieszkającego w każdym z nich.
Zachowania ludzkie, wygląd - to tylko pozory. Dopiero po czynach i decyzjach ludzi można dojść, czy są dobrzi, czy źli i w jakim stopniu.
Seryjny morderca krążący po domu, próbuje jedynie uświadomić Jacka, Stephanie, Leslie i Randy'ego - głównych bohaterów - o ich grzechach i złym postępowaniu.
White lub Człowiek w Masce - jak morderca jest nazywany - tworzy grę, w której psychika każdego z jej graczy, jest wystawiona na próbę. White nadaje zasady swojej grze i oczekuje, że będą one przestrzegane.
"1. Bóg przybył do mojego domu, a ja go zabiłem.
2. Zabiję każdego, kto przybywa do mojego domu, tak jak zabiłem Boga.
3. Dajcie mi jedno martwe ciało, a możliwe, że zapomnę o zasadzie nr 2.
Gra kończy się o świcie"
Są to zasady, które trzeba - chociaż się nie chce - przestrzegać. Nawet, jeśli próbuje się zapomnieć o tych zasadach - nie sposób tego dokonać.
Książka zmusza czytelnika do zastanowienia się nad swoim życiem i postępowaniem.
Wprowadzenie wątków paranormalnych "koloryzuje" tę powieść, gdyż ma ona podłoże psychologiczne i łatwo można by się przy niej nudzić. Jednakże te elementy fantastyki i horroru nie pozwalają czytelnikowi ani na chwilę nudy.
Czy rzeczywiście seryjny morderca jest gotów dalej mordować, czy tym razem się ustatkuje?
Komu z czwórki bohaterów uda się przeżyć, a komu nie?
Czy dom wyjawi swe mroczne tajemnice?
Jakie wartości powinny się liczyć dla każdego człowieka?
Odpowiedzi na te wszystkie i wiele, wiele innych pytań - znajdą się właśnie w tej książce.
Nie będzie można przerwać czytania tej lektury. Jednak, jeśli czytelnik przerwie czytanie, po chwili jest "głodny" kolejnych odpowiedzi na pytania dotyczące sekretów domu i jego mieszkańców.
Serdecznie polecam tę książkę każdemu, kto jest spragniony lektury i nuty dreszczyku przy czytaniu.

Au revoir!
/AnAvengingAngel